Moje journale – okładki

  • Napisane 28 maja 2014 o 14:40

Witajcie Kochani :)

ostatnio Dorotka
http://dorotamakota.blogspot.com/
pytała co robię dalej z wpisami journalowymi i jak je przechowuję. Już odpowiadam. Wpisiki są tworzone w zeszytach różnych, albo na osobnej kartce i wklejone do zeszytu. Jak zeszyt sie skończy to tworzę dla niego spis treści i odkładam go na półkę z innymi journalami. Lubię je przeglądać w wolnej chwili. Obecnie mam dwa artjournale: duży i mały.

Duży artjournal powstaje na zeszycie formatu B5 i jego okładka wygląda tak:

blog1 duzy DSCF6176.jak-zmniejszyc-fotke_pl

 

Mały artjournalik dostałam w prezencie od Amaretto (jest ręcznie robiony), a okładka jest taka:

blog 1 maly DSCF6177.jak-zmniejszyc-fotke_pl

 

Mam nadzieję,że się Wam podobają.

witaminka24@interia.pl

1 komentarz do Moje journale – okładki

  1. łapię! czyli to taki quasi pamiętnik…
    albo zbiór myśli nieuczesanych :-)

    fajnie, że to przechowujesz,
    jak kiedyś dorwą potomki to może być niezły materiał edukacyjny :-)

    pamiętam takie zeszyty w wykonaniu mojej mamy jako nastolatki…
    szkoda, że nie przetrwały potomkowej nawałnicy, za dużo ich było…

    oj się zadumałam…

    pozdrawiam :-)

Dodaj komentarz